Witam,
Z góry dziękuję wszystkim organizatorom za naszą Norbertańską Drogę Krzyżową.
W zeszłym roku po raz pierwszy udało mi się pójść na Ekstremalną Drogę Krzyżową. Przymierzałam się wcześniej(Jastrzębia-Hel) ale zdrowie nie pozwalało. Droga moja była podziękowaniem że w moim życiu zawsze był Jezus, zawsze mogłam i mogę na Niego liczyć, nigdy nie czuję się sama:)) Od paru lat choruje na mieszaną chorobę tkanki łącznej, więc czasami organizm nie pozwala normalnie funkcjonować, dzięki Bogu wyglądam i chodzę normalnie. Tym bardziej dla mnie wybranie się na drogę krzyżową było ekstremalne, o
mojej wyprawie wiedział tylko mąż. Reszta kiedy się dowiedziała już po twierdziła że jestem nieodpowiedzialna, a ja czułam się szczęśliwa. Moim założeniem było przejść -10km,marzeniem- 20km a doszłam do końca. To był CUD:))
Więc życzę w tym roku wszystkim przeżyć bliskości Boga jakich ja doświadczyłam, radości i szczęścia duchowego. Życzę choć na parę kilometrów wybrać się aby w ciszy wsłuchać się w głos swego serca, głos Boga. Wszystkiego dobrego:))
Z Bogiem
Sylwia K
ps. żyję nadzieją że w tym roku też się uda:))