28 lutego 2018

EDK - świadectwo Kasi

Aby pomóc w podjęciu decyzji o podjęciu wyzwania EDK załączamy pierwsze z kilku świadectw.

 

W EDK uczestniczyłam dwa razy; była to trasa z Jastrzębiej Góry na Hel. Gdy się zdecydowałam, wiedziałam, że nie będzie łatwo tyle kilometrów, zimno, ciemno. Dzięki mojemu mężowi, który mnie wspierał (będąc w gotowości na wypadek, gdybym nie dała rady), wyruszyłam wraz z innymi.

Pierwszy raz dwa lata temu przeszłam prawie całą trasę, prawie – bo nie dotarłam do ostatniej stacji drogi, stacji XIV – PODDAŁAM się, powiedziałam: nie dam rady. Przez cały rok nie dawało mi to spokoju; ja przecież tylko szłam – a Pan Jezus wytrwał do końca mimo bólu, ciężaru i cierpienia.

Rok temu podjęłam ponownie ten trud i wyruszyłam z nastawieniem, że postaram się dać radę – choć nie było łatwo, dotarłam do stacji XIV ze łzami w oczach (z radości).

Przeżycie, myślę, trudne do opisania, gdyż: nie jest to wycieczka, nie jest to pielgrzymka, nie ma rywalizacji, prześcigania się. Podjęty trud to po prostu twoja droga krzyżowa. Widzieć natomiast wkoło siebie ludzi, którzy chcą przeżyć spotkanie z Panem Bogiem tak samo jak ty – to daje dużo radości.

Dlatego jeśli szukasz czegoś więcej, wewnętrznego spotkania z Panem Bogiem, to EDK jest właśnie dla ciebie. Może dla ciebie wyzwaniem będzie dojście do I lub II stacji drogi krzyżowej. Gwarantuję , że WARTO.

W tym roku wyruszam razem z mężem i każde z nas przeżyje swoje spotkanie z Panem Bogiem.

                                                                                                                                                                                             Kasia

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
126 0.040594100952148