Wczoraj tj. niedziela 21 września w ramach spotkań klubu filmowego obejrzeliśmy film koreański ,,Pusty dom”.
Główny bohater Tae-suk rozwozi po różnych okolicach ulotki reklamujące jedzenie na wynos, które przykleja na drzwiach. Później powraca do mieszkań, w których właściciele nie usunęli ulotek zakładając, że są puste. Następnie wprowadza się do tych mieszkań podczas nieobecności właścicieli, przy okazji dokonuje napraw drobnych rzeczy, a także pierze ich brudną odzież. Pewnego dnia włamuje się do mieszkania, które miało być puste, a niestety okazało się, że spotyka tam ofiarę przemocy domowej piękną kobietę Sun-hwa. Od tej pory oboje rozpoczynają cichy, wręcz niemy związek, wędrując z jednego mieszkania do innego.
W filmie tym przeważa cisza, dialogi są bardzo ograniczone. Jest to film zbudowany na symbolach i niedopowiedzeniach. Można interpretować go na różne sposoby. Końcówka filmu stanowi pomocną wskazówkę. Między innymi film przedstawia dwie formy miłości jedna w której ukazane jest zaspokojenie fizyczne i psychiczne w której rządzi pieniądz. Druga miłość pomiędzy skrzywdzoną kobietą i milczącym nieznajomym.
Drugi rodzaj miłości to miłość bez słów, przy pomocy gestów i spojrzeń, pokazuje, co rodzi się między tą dwójką osób, tworząc piękny obraz miłości.
Pokazuje, że prawdziwa czyta miłość to po prostu bycie ze sobą i ważniejsze jest to żeby skupić się na wnętrzu drugiej osoby w wymiarze miłości duchowej.
Film jest bardzo głęboki i można z niego wyciągnąć wiele refleksji.
Po filmie zapadło chwilowe milczenie, a potem dyskusja. Tego filmu nie da się podsumować jednym zdaniem, ale jedno na pewno można powiedzieć, że w życiu i w miłości nie chodzi o słowa tylko o czyny.