W Sobotnie popołudnie dzieci, wraz z rodzicami, podjęły trud jakim jest Male EDK. W odróżnieniu od pierwowzoru Ekstremalnej Drogi Krzyżowej nasza trasa liczyła ~5km, odbywała się nie w nocy a w dzień i nie szliśmy w milczeniu. Wspólnym mianownikiem na pewno była pogoda: wiało, padało, był również śnieg jak i grad! A dzięki wOjkowi Kacprowi i Weronice szliśmy przez cały czas z pieśnią ustach.
Po modlitwie na parafii czekało dla wszsyckich gorące kakao, z bitą śmietaną - a jak!
(Sam robiłeś zdjęcia? podziel się nimi i dodaj je do naszego albumu!).