7 września 2013

Bliżej Kościoła

Pielgrzymka 4-7.09.2013

 Wczesnym rankiem, 4 września, sprzed kościoła w Leżnie, wyruszyliśmy trzema busikami na pielgrzymkę do ważnych  sanktuariów w Polsce i do miejsc związanych z patronami naszej parafii. Na trasie pielgrzymkowej znalazły się miejscowości  - Licheń, Częstochowa, Kraków, Warszawa i miejscowości na Podhalu.

            W Licheniu krótkie zwiedzanie sanktuarium z panią  przewodnik i msza w bazylice Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski. Bazylika i sanktuaryjne centrum maryjne robi wrażenie. To tutaj, Matka Boża ponad póltora wieku, darzy każdego pielgrzyma  łaskami i pomocą.  Wydaje się, że podziękowaniem za dobroć maryjną i Jej Syna jest nowa bazylika. Świątynia jest największa w Polsce, przemawia swoją wyjątkowością - architekturą, sakralnością, freskami, polichromią i muzyką (największe organy w kraju).  Zajmuje 97 ha i czeka na każdego. Prawie w każdym miejscu można zauważyć akcenty patriotyzmu i miłości do  ojczyzny.

                  Drugie miejsce postojowe to  Częstochowa. Przywitanie z Matką Bożą Królową Polski jest szczególne. Jej spojrzenie przenika całego człowieka. Odnosi się wrażenie, że  Matka Boska wszystko o nas wie, i wie jak nam pomóc.   Następnie zwiedzamy skarbiec i odprawiamy drogę krzyżową. Obrazy stacji drogi krzyżowej namalował Duda Gracz w latach 2000-2002(dwa zdjęcia poniżej). Charakteryzuje je duża sugestywność i wymowa.  Przy każdej stacji omawiamy znaczenie  namalowanych postaci, przedmiotów i tła obrazu. Wydobywamy z nich treść i sens, dzięki temu możemy  mocniej i głębiej wnikać w cierpienia Jezusa. Jest to dla nas nowa, bardziej świadoma i zrozumiała  forma Drogi Krzyżowej.

                           Na nocleg przyjeżdziamy na Podhale do miejcowości Grywałd. W domu agroturystycznym mamy bazę wypadową.

                           W drugim dniu odwiedzamy  Ludżmierz. Oglądamy film o historii kościoła i o uroczystościach  kościelnych z udziałem kardynała Stefana Wyszyńskiego i biskupa Karola Wojtyły. W 1963 r.  w czasie koronacji figury  Matki Bożej Ludżmierskiej, zwanej też Gażdziną Podhala, doszło do proroczego zdarzenia. W momencie przenoszenia figury wypadło berło z reki MB, które złapał  Karol Wojtyła. Kardynał Wyszyński szepnął: Karolu, Matka Boża przekazuje tobie władzę,  i tak się stało. Za   10 lat  Karol Wojtyła zostaje papieżem. Poznajemy sanktuarium  MB Ludżmierskiej, królowej Podhala i jej szczególny charakter dla regionu małopolskiego.   

                             Jedziemy do Zakopanego i tu poznajemy sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Wspaniały kościół, w każdym miejscu zachwycają rzeżby, wyjątkowy ołtarz, galerie (empora) nad nawami, organy, piękna harmonia sakralna. Swiątynia jest perłą wśród kościołów, które powstały w ostatnim czasie. Górale budowali go przez 10 lat i jest on wotum wdzięczności za uratowanie życia Jana Pawła II po zamachu. Jest też wyrazem niesamowitych więzi górali i podhalan z papieżem. Potem robimy zdjęcia i zwiedzamy miejcową kużnię oraz dom regionalny. Wpatrujemy się w górę Giewont i krzyż, który jest usytuowany najwyżej w Polsce

                        Ostatnia atrakcja dnia to spływ Dunajcem. Płyniemy 3 tratwami, 2,5 godziny, przepływamy 18 km, spadek terenu 54m. Na długim odcinku płyniemy w strefie granicznej pomiędzy Polską a Słowacją. Widoki gór fantastyczne, szczególnie Trzy Korony i Sokolnica. Podobno przełęcz w tym miejscu Dunajca jest najładniejsza w Europie.

                          W trzecim dniu zaczynamy pielgrzymowanie od Starego Sącza, od zwiedzenia  klasztoru Klarysek  i kościoła św. Trójcy i św. Klary. W kościele ks. proboszcz odprawił mszę a potem przewodnik opowiedział o historii sanktuarium. Wywodzi się z  niego  błogosławiona Kinga (żona króla Bolesława Wstydliwego) i święta Klara. Była w nim także królowa Jadwiga, żona Władysława Łokietka. Przybył tu również król Jan III Sobieski po zwycięstwie nad Turkami pod Wiedniem. To on przyczynił się do beatyfikacji księżnej Kingi. W muzeum klasztoru  zobaczyliśmy celę św, Klary i Kingi. Niektórych zaciekawiło niewielkie zdjęcie (załączone poniżej) ze  współczesnym Zacheuszem, człowiekiem  na drzewie wypatrującym papieża Jana Pawła II, podobnie jak Zacheusz wypatrywał Jezusa wchodząc na sykomorę. Ten ewangeliczny motyw posłużył naszej parafialnej wspólnocie Nowej Ewangelizacji,  przyjąć nazwę SYKOMORA (SYKOMORA jest miejscem gdzie wypatruje się Jezusa a On zauważa i przychodzi).

                            Ze Starego Sącza jedziemy do Zabawy, do sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny, patronki naszego kościoła. Bł. Karolina pochodziła z miejscowości Wał Ruda, która wraz z Zabawą tworzyła  jedną parafię.   W maju 1914 roku została bierzmowana. Pół roku później zamordowana przez rosyjskiego żołnierza. Jej pogrzeb odbył się 6 grudnia. Uczestniczyło w nim około 3 tys. osób. Po trzech latach jej ciało złożono - za zgodą biskupa - na przykościelnym placu. W 1981 roku, po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego przeniesiono je do przedsionka świątyni, a obecnie relikwie Błogosławionej spoczywają w sarkofagu, w głównym ołtarzu. Bł. Karolina  pokazuje nam wszystkim czytelnie, że droga do świętości wiedzie przez parafię,  -  osobista pobożność i wielkie zaangażowanie w życie parafialne: katechizowała dzieci, była animatorką śpiewu, prowadziła w październiku nabożeństwa różańcowe a w maju majówki, była zaangażowana w Rycerstwo Niepokalanej, pomagała ubogim. To pokazuje, że świętość dostępna jest dla każdego. Obecnie każdego 18. dnia miesiąca spod domu w Wał Rudzie o godz. 15.00 wyrusza Droga Krzyżowa szlakiem męczeństwa bł. Karoliny. Obejrzeliśmy jej dom rodzinny i pod bramą "błogosławieni " zrobiliśmy zdjęcie pamiątkowe. O życiu i sanktuarium bł. Karoliny opowiadał nam barwnie i bardzo ciekawie Grzegorz Brożek.

                               Następnym miejscem pielgrzymki jest Szczepanów, skąd pochodzi patron naszej parafii św. Stanisław Biskup  . Tutaj zwiedzamy kościóły: św. Marii Magdaleny (jest wzminkowany w XIII w.) i św. Biskupa Męczennika (z lat 1911-1914). Kościoły są połączone i tworzą wspólną bryłę sakralną. Na zdjęciu poniżej widać fresk przedstawiający zabójstwo bp. Stanisława i jest tematycznie zbliżony do malowidła z naszego kościoła. Potem zobaczyliśmy kaplicę św. Stanisława, która jest wybudowana w miejscu jego urodzenia. Poprzednia kaplica była drewniana i pochodziła z 1596 r.  Wewnątrz kaplicy, w ołtarzu, widnieje obraz, pochodzący z XIX w., przedstawia  scenę narodzenia i chrztu św. Stanisława.  Ołtarz wsparty jest o pień drzewa dębowego, pod którym według legendy miał narodzić się św. Stanisław: Bogna matka Stanisława, wracając z pola, urodziła Go pod tym drzewem i obmyła w pobliskim źródełku.

                     W ostatnim dniu pielgrzymki, wyjazd o godzinie  5.00. Jedziemy z Grywałdu do Krakowa, do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Zwiedzamy najpierw Bazylikę Miłosierdzia Bożego potem kaplicę klasztorną Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W salce konferencyjnej siostra (dziennikarka) przedstawiła nam postać św. Faustyny Kowalskiej (1905 - 1938), która  żyła i zmarła w tym klasztorze. Przez Faustynę Chrystus  przekazał Kościołowi i światu orędzie o Bożym miłosierdziu.  Powstał nowy kult:  święto Miłosierdzia, koronka do Miłosierdzia Bożego i  godzina Miłosierdzia . Znajduje się tu Światowe Centrum Miłosierdzia Bożego, w tym dla wyznawców innych religii. Robimy zdjęcia; na jednym z nich ks. proboszcz z siostrą, która była z nami  na tegorocznej pielgrzymce w Sianowie; upamiętniamy się też pod murem patronów gdzie umieszczony jest napis MIŁOSIERDZIE BOGA BĘDĘ WYSŁAWIAĆ NA WIEKI (MISERICORDIAS DOMINI IN AETERNUM CANTABIMUS)

    Następnie zwiedzamy sanktuarium Ecce Homo Św. Brata Alberta. Wiąże się ono  ściśle z kultem św. Brata Alberta i bł. Siostry Bernardyny oraz obrazu Ecce Homo. Św. Brat Albert (Adam Chmielowski)  zakładał  domy pustelnicze i przytuliska. Pracowały w nich siostry ze Zgromadzenia Sióstr Albertanek.  W przytuliskach każdy głodny otrzymywał chleb, bezdomny miejsce, nagi odzież, bezrobotny pracę. Na pomocną dłoń mogli liczyć wszyscy, bez względu na wyznanie czy narodowość. Brat Albert organizował domy dla kalek i nieuleczalnie chorych, posyłał siostry do pracy w szpitalach wojskowych i zakaźnych, tworzył kuchnie ludowe, żłobki i zakłady wychowawcze dla bezdomnych dzieci i młodzieży. Sam był kaleką, chodził przy kulach, stracił nogę w Powstaniu Styczniowym. Był też zdolnym malarzem, słynie z namalowania obrazu ECCE HOMO, tworzył go 10 lat i obraz  jest dziełem nieskończonym. Po odprawieniu mszy i zwiedzeniu muzeum ruszamy do Warszawy.

  W Warszawie poszliśmy do  muzeum bł. Jerzego Popiełuszki, które znajduje się przy kościele św. Stanisława Kostki. Ks. Jerzy Popiełuszko jest męczennikiem naszych czasów. Głosił idee sprawidliwości społecznej i solidarności.  Był wierny przesłaniu "zło dobrem zwyciężaj". W swoim działaniu był  konsekwentny, nie cofał się przed grożbami, odważnie napiętnował zło systemu totalitarnego, za co został brutalnie zamordowany w pażdzierniku w 1984 r. Dokonali tego funkcjonariusze bezpieki, ówczesnej władzy PRL. Zdjęcia ciała Popiełuszki wyłowionego z Wisły pod Płockiem są wstrząsające.Trudno uwierzyć, że system komunistyczny tak haniebnie odebrał życie kapłanowi solidarności, sprawiedliwości i miłości, kapłanowi do końca wiernemu Bogu.

                    Do Leżna wróciliśmy póżnym wieczorem. Wróciliśmy bogatsi i mocniejsi w to, co kościół przekazuje i daje. Uświadomiliśmy sobie również, że my tworzymy kościół i jesteśmy za niego odpowiedzialni. Dziękujemy i jesteśmy wdzięczni  księdzu Proboszczowi za wartościową pielegrzymkę po sanktuariach w Polsce, a szczególnie za przybliżenie nam postaci patronów naszej parafii. Liczymy na to,  że w niedługim czasie udamy się na kolejną  pielgrzymkę z ks. proboszczem, bo z każdą z nich jesteśmy bliżej kościoła.

admin

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
125 0.061911106109619