Dzisiaj uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej, w scenerii zbliżonej do topografii drogi krzyżowej Jezusa Chrystusa w Jerozolimie.
To Jakub Wejher w dowód wdzięczności za ocalenie życia pod Smoleńskiem, ufundował Kalwarię na leśnych wzgórzach swych posiadłości, które później przyjęły nazwę Kalwaria Wejherowska. Rozważania stacyjne o treści współczesnej - o naszych grzechach, o popełnianiu niegodziwych czynów wobec Boga przez człowieka w obecnych czasach - przygotował i poprowadził nas w Jezusowej drodze krzyżowej ks. Robert, nasz proboszcz. Przeszliśmy trzy wzniesienia (górę Oliwną, górę Syjon i górę Golgotę) i na nich zatrzymywaliśmy się przy 14 stacjach, zagłębiając się w wielkie cierpienia Jezusa, boleść Jego Matki, w śmierć na krzyżu i złożenie do grobu.
Potem udaliśmy się na rynek. Jest ładny. Wypiliśmy kawę i zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie przy pomniku Jakuba Wejhera. Następnie udaliśmy się do zabytkowego sanktuarium i klasztoru Franciszkanów. Jeden z ojców opowiedział nam o historii klasztoru i o początkach sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Wejherowie. Potem zwiedziliśmy podziemia kościoła, w których jest małe muzeum Wejherów i Przebendowskich oraz krypty zmarłych członków ich rodzin, a także ojców Zgromadzenia Franciszkanów (razem 76 pochówków).
Była to bardzo udana sobota w tym wielkopostnym czasie. Wróciliśmy do domów bardziej ubogaceni duchowo i ze świadomością, że czas pielgrzymowania znacznie pogłębia jedność wspólnoty parafialnej. Dziękujemy ks. Robertowi za zorganizowanie weekendowej, wielkopostnej pielgrzymki.
Chwała Panu !