27 lutego 2016

Już po pielgrzymce - relacja z Kalwaryjskich ścieżek

Dzisiaj uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej,  w scenerii  zbliżonej do topografii drogi krzyżowej Jezusa Chrystusa w Jerozolimie.  

To Jakub Wejher w dowód wdzięczności za ocalenie życia pod Smoleńskiem, ufundował Kalwarię na leśnych wzgórzach swych posiadłości,  które później  przyjęły nazwę  Kalwaria Wejherowska. Rozważania stacyjne o treści współczesnej  -  o naszych grzechach,  o popełnianiu  niegodziwych czynów wobec Boga  przez człowieka w obecnych czasach - przygotował i poprowadził nas w Jezusowej drodze krzyżowej ks. Robert, nasz proboszcz. Przeszliśmy  trzy  wzniesienia (górę Oliwną, górę Syjon i górę Golgotę) i na nich zatrzymywaliśmy się przy 14 stacjach, zagłębiając się w wielkie cierpienia Jezusa, boleść Jego Matki, w śmierć na krzyżu i złożenie do grobu.

Potem udaliśmy się na rynek. Jest ładny. Wypiliśmy kawę i zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie przy pomniku Jakuba Wejhera. Następnie udaliśmy się do zabytkowego sanktuarium i klasztoru Franciszkanów. Jeden z ojców opowiedział nam o historii klasztoru i o początkach sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Wejherowie. Potem zwiedziliśmy podziemia kościoła, w których jest małe muzeum Wejherów i Przebendowskich oraz krypty zmarłych członków ich rodzin, a także  ojców  Zgromadzenia Franciszkanów (razem 76 pochówków).

Była to bardzo udana sobota w tym  wielkopostnym  czasie. Wróciliśmy do domów bardziej  ubogaceni duchowo i ze świadomością, że  czas pielgrzymowania znacznie pogłębia  jedność  wspólnoty parafialnej. Dziękujemy ks. Robertowi  za  zorganizowanie weekendowej, wielkopostnej pielgrzymki.

Chwała Panu !

Hania Ch

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
126 0.041215896606445