Za nami już próba generalna. Ćwiczyliśmy przed jutrzejszym nagraniem całość materiału. Wujek Rafael wyciskał z nas siódme poty kładąc nacisk na poprawną wymowę hiszpańskiego. Dziwny układ języka i ust potrzebny aby uzyskać właściwe brzmienie nie jest łatwy co widać na zdjęciach, no chyba że ktoś chwilowo wyrwie sobie zęba z przodu jak Marysia – wtedy sprawa jest całkiem łatwa. To już dwa tygodnie intensywnych prób, mamy nadzieję, że dzieci a nawet bardziej ich rodzice wytrzymają jeszcze 2 dni. Potem trzeba się będzie skupić na szkolnych zaległościach......