DARMO OTRZYMALIŚCIE, DARMO DAWAJCIE.
W dniach 09-11.09.2016r. kilka osób z naszej wspólnoty uczestniczyło w Warsztatach Modlitwy Wstawienniczej. Opiekunem duchowym warsztatów był ks. Zbigniew Wądrzyk. Warsztaty były dla nas bardzo ważnym wydarzeniem z uwagi na to, iż zdarza się, że posługujemy modlitwą wstawienniczą i jakkolwiek jest to dar, łaska dana nam darmo od Boga to jednak czasami miotała nami niepewność i chcieliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o tej formie modlitwy, jak powinna wyglądać i kto może być wystawiennikiem. Żeby nie zdradzać szczegółów Warsztatów – powiem pokrótce tylko o tym co mnie dotknęło.
To co było dla mnie ważne, to fakt iż nawet czytania z dnia przez cały weekend były dopasowane do tematu Warsztatów – Bóg sam wybrał czas ich odbycia i nas na nie zaprosił. Więc już pierwsze czytanie (Łk 6,39-42) dodało mi odwagi, że wstawiennik to nie ktoś doskonały, a nawet wręcz przeciwnie, to ktoś kto jest świadomy, że jest grzesznikiem, człowiekiem ułomnym, znającym swoją „belkę” – ale jednocześnie wierzącym, że Bóg jest dobry, słucha i kocha bezwarunkowo i bezgranicznie każdego człowieka bez wyjątku.
Na Warsztatach usłyszałam też o tym, że nie tylko słowa modlitwy ale nawet nasze dłonie, które kładziemy na ludzi, którzy przychodzą prosić o modlitwę są ważne – mają one stawać się dłoniami Jezusa – pełnymi delikatności i miłości – nic więcej nie trzeba – bo to nie my działamy tylko sam Bóg w Duchu Świętym – bez naszych zasług i mimo naszych wad, braków i niedoskonałości. I choć intuicyjnie czułam, ze nasze ręce są ważnym narzędziem w tej posłudze – tu zostało to wyraźnie powiedziane i jak dla mnie było bardzo ważne.
Niech poprzez Modlitwę Wstawienniczą coraz bardziej objawia się Chwała Boża.