02 maja 2025 r.
Księga Powtórzonego Prawa 4,44-49, 5,1-5
Bracie, witamy w 13. dniu Easter50.
W ten piątek powracamy do naszej praktyki powstrzymywania się od spożywania mięsa jako sposobu upamiętnienia śmierci naszego Pana. Nawet podczas Wielkanocy Kościół wzywa nas, aby piątki były dniem pokuty na pamiątkę ofiary Jezusa, z wyjątkiem uroczystych dni świątecznych. Dziś pamiętajmy, że chociaż zmartwychwstaliśmy do nowego życia w Chrystusie, nasza walka wciąż trwa, dopóki jesteśmy na tym świecie. Niech to pomoże nam być zawsze czujnymi, abyśmy nie ześlizgnęli się z powrotem do niewoli egipskiej. [Aczkolwiek dyspensa jest ustanowiona, modlitwa o nowe powołania - przyp. ;) ]
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Pamiętajmy, że jesteśmy w miłującej obecności Boga. Wsłuchajmy się dziś w Jego Słowo, które przecina nasze grzechy i niedoskonałości jak miecz obosieczny. Poświęć teraz minutę ciszy, modląc się o Boże błogosławieństwo dla ciebie, twojej rodziny, braterstwa i wszystkich mężczyzn Exodusu.
Zostałem stworzony, aby robić coś lub być czymś, do czego nikt inny nie został stworzony; mam miejsce w Bożych radach, w Bożym świecie, którego nikt inny nie ma; bez względu na to, czy jestem bogaty czy biedny, pogardzany czy szanowany przez człowieka, Bóg mnie zna i wzywa mnie po imieniu. Mam swoją misję. W jakiś sposób jestem niezbędny dla Jego celów. Mam udział w tym wielkim dziele; jestem ogniwem w łańcuchu, więzią łączącą osoby. Nie stworzył mnie na próżno. Będę czynił dobro, będę wykonywał Jego dzieło. Panie, oddaję się Tobie. Ufam Ci całkowicie. Zechciej wypełnić we mnie Twoje wysokie cele, czymkolwiek one są - działaj we mnie i przeze mnie. Narodziłem się, aby Ci służyć, aby być Twoim, aby być Twoim narzędziem. Amen.
Pan rozmawiał z tobą twarzą w twarz na górze, pośród ognia.
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Takie prawo dał Mojżesz Izraelitom. Takie świadectwa, nakazy i postanowienia ogłosił Mojżesz Izraelitom po wyjściu z Egiptu, za Jordanem w dolinie, naprzeciw Bet-Peor, w kraju Sichona, króla Amorytów, który mieszkał w Cheszbonie. Pokonał go Mojżesz i Izraelici po wyjściu z Egiptu i zawładnęli jego krajem, jak i [krajem] Oga, króla Baszanu; dwu królów amoryckich za Jordanem na wschodzie od Aroeru na brzegu potoku Arnon, aż do góry Sirion, to jest Hermonu, i całą Arabę za Jordanem na wschodzie, aż do Morza Araby u stóp Pisga.
Mojżesz zwołał całego Izraela i rzekł do niego: Słuchaj, Izraelu, praw i przykazań, które ja dziś mówię do twych uszu, ucz się ich i dbaj o to, aby je wypełniać. Pan, Bóg nasz, zawarł z nami przymierze na Horebie. Nie zawarł Pan tego przymierza z ojcami naszymi, lecz z nami, którzy tu dzisiaj wszyscy żyjemy. Spośród ognia na Górze mówił Pan z wami twarzą w twarz. W tym czasie ja stałem między Panem a wami, aby wam oznajmić słowa Pana, gdyście się bali ognia i nie weszli na górę.
Rozważanie
Nawet po tym, jak Izraelici byli świadkami zbawczej mocy Pana w ich wyzwoleniu z Egiptu, nadal wycofywali się z Jego obecności. Mojżesz oświadcza, że nie weszli na górę, ponieważ „bali się ognia”. Innymi słowy, Izraelici wciąż nie chcieli zaufać Bogu, który ich wyzwolił.Nie chcieli się do Niego zbytnio zbliżać ani słyszeć Jego głosu tak wyraźnie.
Cokolwiek usłyszeli na górze, nie chcieli słyszeć więcej - woleli pozwolić Mojżeszowi stanąć przed Bogiem w ich imieniu. Ta odległość dawała im miejsce na zaprzeczenie, sposób na powiedzenie, że to Mojżesz się pomylił, a nie oni. Cała historia wędrówki Izraelitów po pustyni to jeden epizod powątpiewania w to, co Bóg powiedział Mojżeszowi. To, że Bóg wielokrotnie potwierdzał przywództwo Mojżesza, nie powstrzymywało Izraelitów przed ciągłym powątpiewaniem w niego.
Problem Izraelitów w drodze do Ziemi Obiecanej polegał na tym, że po tym, jak cofnęli się przed Bożym ogniem i głosem, nigdy nie zapragnęli - ani nawet nie tolerowali - Jego bliskości. Dlatego właśnie temu pokoleniu nie pozwolono wejść do ziemi. Nie było tak, że Bóg był po prostu zły na ich złe zachowanie i postanowił nie pozwolić im wejść do krainy mlekiem i miodem płynącej. Chodziło o to, że nie mogli oni wejść do Ziemi Obiecanej na zewnątrz, podczas gdy wewnątrz wciąż znajdowali się w Egipcie.
Dlatego Mojżesz mówi im tutaj, na progu Ziemi Obiecanej, aby ponownie usłyszeli Prawo z jego ust. Chce, aby słuchali go jako pośrednika, który ponownie wypowiada słowa Pana, aby mogli je przyjąć, nauczyć się ich i zachować. Miało to na celu zakorzenienie w nich etosu Ziemi Obiecanej, przygotowując ich do prawdziwego cieszenia się ziemią, do której mieli wejść.
Nawet w najlepszym wydaniu Stare Przymierze nie było tak doskonałe jak Nowe. Mojżesz był wspaniałym pośrednikiem, ale nawet słuchanie od niego słów Pana nie było tak dobre, jak słuchanie ich od samego Pana. Mamy pośrednika, który jest jak Mojżesz, ale lepszy. Jest jednym z nas, ale jest także samym Bogiem. Kiedy słyszymy słowa Jezusa, słyszymy sam głos Boga. On nie pisze na tablicach, ale na sercu, używając ognia Ducha Świętego, aby wycisnąć w nas swoje Nowe Prawo Miłości.
Wielkim pytaniem dla nas jest to, czy Go słuchamy. Bracia, zastanówmy się dzisiaj, czy jesteśmy jak Izraelici na Synaju, którzy tak naprawdę nie chcieli słyszeć głosu Boga, czy jak Mojżesz, który odważył się uważnie słuchać. Czy w naszych czytaniach, w czasie medytacji, w kościele, powstrzymywaliśmy się od prawdziwej uważności na głos Boga? Czy nasza wiara jest czymś, co trzymamy na dystans, czy czymś, co przyjęliśmy dla siebie? Nie ma potrzeby, abyśmy stali się skrupulatni, ale aby być prawdziwymi kontemplatykami, musimy medytować nad tym, co Bóg objawił i modlić się o dar prawdziwego słuchania Bożych słów.
Tylko słuchając uważnie każdego dnia, będziemy w stanie przyjąć naszą misję i żyć w nowości życia, która pochodzi ze Zmartwychwstania Jezusa.
Pan rozmawiał z tobą twarzą w twarz na górze, pośród ognia.
Módlmy się.
Boże, nasz Ojcze, przemówiłeś pełnią swojej prawdy przez Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Spraw, abym był jak On, nowy Mojżesz, zawsze trwając w Twojej obecności i słuchając Twojego głosu. Uczyń mnie uważnym na Ciebie we wszystkich rzeczach, otwierając moje uszy, aby usłyszeć Twoje słowo. Daj mi łaskę, abym uciekał do Ciebie, a nigdy od Ciebie nie oddalał. Zwróć moją twarz ku Tobie, abym był Ci posłuszny we wszystkim, co robię i służył innym z miłości do Ciebie. Naucz mnie zawsze Cię chwalić i przyprowadź mnie bezpiecznie do domu, do prawdziwej ziemi obiecanej w niebie. Proszę Cię o to przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, Słowo Przedwieczne. Amen.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.