Spustoszenie duchowe

Efekty Acedii

Spustoszenie duchowe – 6

Skutki acedii są niszczące. Całe życie chrześcijańskie jest napędzane przez pochłaniające pragnienie tego, co piękne. Mikołaj Cabasilas pisze, że spotkanie z Chrystusem jest przesiąknięte tęsknotą za Jego pięknem, które następnie inspiruje nas do naśladowania piękna, które ujrzeliśmy. Ten, kto cierpi na acedię, nie jest już jednak rozpalony do czynienia tego, co piękne. Ojcowie Kościoła łączą acedię z lenistwem, ponieważ osoba cierpiąca na acedię jest leniwa, gdy chodzi o dokonywanie pięknych czynów z miłości do Boga.

Powiedzenie, że osoba jest gnuśna nie oznacza, że nic nie robi. Rzeczywiście, osoba cierpiąca na acedię może być bardzo aktywna. Ewagriusz z Pontu, nauczyciel Ojców Pustyni, opisuje człowieka dotkniętego acedią jako nieustannie sprawdzającego godzinę, szukającego rozproszenia wśród gości, szukającego nowych rozproszeń i zajęć, zajmującego się wieloma sprawami, a nawet wyobrażającego sobie, że wychodzi, aby zostać wielkim ewangelistą lub pracować w heroicznej służbie ubogim. Może być w tym pewien rodzaj szaleńczej aktywności, gdy spieszy się od jednego zadania do drugiego.

Ale człowiek cierpiący na acedię jest nieaktywny tam, gdzie jest to najważniejsze. Jego zapracowanie jest wymówką, aby uniknąć modlitwy. Zadania, na których się skupia, nie są tymi, do których jest zobowiązany jako mąż czy ojciec; w rzeczywistości odrywają go od tych obowiązków. Nieposłuszeństwo wobec przełożonych i praw jest usprawiedliwione z powodu wielkiego dobra, które człowiek wyobraża sobie, że czyni, nawet jeśli zaniedbuje dobra, które są bezpośrednio przed nim postawione. Mężczyzna może obsesyjnie myć swój samochód lub przycinać trawnik, podczas gdy zaniedbuje pomoc, o którą prosi jego żona. Może spędzać godziny na czytaniu w Internecie o ważnych problemach społecznych i nieustannie rozmawiać o kryzysie w wiadomościach, ale nie poświęci uwagi kryzysowi wiary, z którym zmaga się w swoim sercu. Kiedy zostanie poproszony o wykonanie konkretnych prac, które faktycznie musi wykonać, jak na przykład uczęszczanie do kościoła w niedzielę, pomoc przy dzieciach czy spotkanie ze swoim bractwem, człowiek ten może nawet wpadać w gniew i pretensje.

Ktoś w tym stanie będzie stale ulegał pokusie pójścia na skróty: kiedy się modli, nie będzie klękał ani stał, ale zamiast tego usiądzie, a potem oprze się o krzesło z zamkniętymi oczami. Udając, że przygotowuje się do modlitwy, tak naprawdę szykuje się do drzemki.

Acedia może prowadzić do szaleńczej zmienności: możemy znaleźć się w pogoni za idealnym kościołem lub programem duchowym w poszukiwaniu tego zapału, który kiedyś mieliśmy. Kłamstwo acedii polega na tym, że problem tkwi w czymś zewnętrznym; mówimy sobie: "Będę się lepiej modlił, kiedy znajdę odpowiednie miejsce". Problemem są ludzie wokół mnie. Moje bractwo/rodzina/proboszcz mnie powstrzymuje". W rzeczywistości problem tkwi w naszych własnych sercach.

W końcu takie działania mogą nawet odwrócić człowieka od wszelkich prób dążenia do życia duchowego, a on będzie szukał satysfakcji i przyjemności w jedynie światowych przyjemnościach: obsesja na punkcie jedzenia i picia, diety czy imprezowania; zaniedbywanie czystości; skupianie się na pracy i pieniądzach. Ale i to go nie zadowoli.

Taki szaleńczy ruch pozostawia duszę wyczerpaną na duszy i ciele, a jednocześnie sprawia, że człowiek staje się powolny w wykonywaniu swoich prawdziwych obowiązków.

Poświęć kilka chwil na odpoczynek w miłości Ducha Świętego. Poproś Go, aby pomógł ci dostrzec rozproszenia, które wypełniły twoje życie. Następnie odłóż je na bok i skup się na tym, który naprawdę się liczy - na Jezusie Chrystusie.

Tłumaczenie własne materiału z Exodus90

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
126 0.079499959945679