Przyczyny Acedii
Spustoszenie duchowe – 7
Jeśli zauważymy, że objawy acedii dokładnie opisują naszą sytuację, następne pytanie brzmi: co jest jej przyczyną? Jeśli potrafimy nazwać źródło pokusy, być może będziemy w stanie dokonać zmian w naszym życiu, które pomogą nam się jej oprzeć.
Czy trudność zaczęła się, gdy zmagaliśmy się z przemęczeniem? Chorobą? Jakimś tragicznym wydarzeniem w naszym życiu? Czy nadal zmagamy się z jedną lub kilkoma z tych rzeczy? Może to wszystko było potrzebne do rozpoczęcia zmagań. Jeśli tak, to częścią naszej odpowiedzi musi być zajęcie się tymi podstawowymi problemami.
Czasami acedia może być wywołana przez ekstremalny wysiłek. Być może mężczyzna próbował kontynuować intensywną ascezę po ćwiczeniach duchowych w Exodusie, ale bez wsparcia swojej kotwicy. A może z własnej inicjatywy podjął wyjątkowo ambitną regułę modlitwy, która wyczerpała go, gdy próbował ją utrzymać. W końcu dopadło go przygnębienie, ponieważ pracował zbyt ciężko bez wystarczającego rozeznania i wkrótce pojawiło się uczucie spustoszenia.
W innych sytuacjach opuszczenie mogło powstać z powodu problemów związanych z życiem wspólnotowym. Rozstanie z bratem w wierze, skandal z udziałem lidera wiary we wspólnocie, uczestnictwo w plotkach, czy też przechowywanie wspomnień o byciu skrzywdzonym przez współczłonka Kościoła mogą być dla kogoś początkiem poczucia spustoszenia.
Z kolei spustoszenie może być wywołane przez to, co Ojcowie Kościoła nazywają "zapomnieniem". Człowiek mógł kiedyś przeżyć głębokie spotkanie duchowe, ale w zwykłej rutynie życia nie udało mu się od tego czasu pielęgnować tej relacji. Nie czytał, nie studiował, nie modlił się z wystarczającą uwagą i teraz zapomniał, jak to było być w głębokiej duchowej relacji z Bogiem.
W innych przypadkach jednak nie wydaje się, aby istniał zewnętrzny czynnik wyzwalający walkę z opuszczeniem. Nie musi być. Życie duchowe jest treningiem całej osoby i podobnie jak wtedy, gdy człowiek ćwiczy, jego ciało może reagować ospałością, tak samo części osoby mogą zmagać się w dążeniu do relacji z Bogiem. Trenowanie emocji, dyscyplinowanie siebie, aby skupić się na obowiązkach zawodowych, znalezienie czasu na modlitwę i studiowanie jest trudne. Chociaż bycie przyjacielem Boga jest z natury przyjemne i dobre, to jednak utrzymanie relacji wymaga ciężkiej pracy. Może to być wyczerpujące, a w miarę jak będziemy "ćwiczyć duchowo", będziemy odczuwać napięcie.
Jeśli podczas refleksji nad naszym życiem duchowym możemy wskazać konkretne przyczyny duchowego spustoszenia i jesteśmy w stanie się nimi zająć, to jak najbardziej powinniśmy. Ale takie przyczyny nie zawsze istnieją. Zmaganie się z opuszczeniem nie oznacza, że zrobiliśmy coś złego; jesteśmy kuszeni i musimy oprzeć się pokusie. Nawet jeżeli ulegliśmy pokusie, jest jednak nadzieja na uzdrowienie.
Zastanów się nad tym, kiedy w swoim życiu zmagałeś się z acedią, czy to w przeszłości, czy nawet teraz. Czy były jakieś szczególne wydarzenia, które doprowadziły do tej walki? Wyczerpanie? Tragedia? Duchowa nadwrażliwość? Problemy w życiu wspólnotowym? Poproś Boga o każdy z tych momentów zranienia i pokusy. Jeśli obecnie zmagasz się z problemami, poproś o dar nadziei w Boże uzdrowienie. Jeśli przeszedłeś przez zmagania w przeszłości, chwal Boga za Jego pełną miłości opatrznościową opiekę nad tobą.
Tłumaczenie własne materiału z Exodus90